Witaj,
Obiecałam, że po przeprowadzce zacznę regularnie pisać recenzje z ćwiczeń i kosmetyków które przetestowałam. Niestety nie mam jeszcze stałego internetu, a sprawy z mieszkaniem trochę się pokomplikowały.
Moje nerwy mocno ucierpiały i jak zawsze w stresowych sytuacjach sięgałam po zakazane mi jedzenie. Waga poszła w górę, obwody też się zwiększyły, wszystko poszło w złym kierunku.
Muszę zacząć wszytko od nowa, upadłam już nie raz i podniosłam się silniejsza, tym razem też sie postaram i będę dawać z siebie 110%.
Na początku roku byłam bliższa swego celu bardziej niż przez całe swoje życie.
Niestety mam słaby charakter, nadal uczę się być silną i wytrwałą. Teraz kiedy widzę jak ciężko jest mi się dopiąć w ulubionych spodniach, kiedy szybko się męcze bawiąc się z moja córeczką, widze jak dużo pracy zmarnowałam.
Wiem, że zjedzone słodycze, nie były tego warte, bo więcej satysfakcji mam po treningu, myśl że dałam rade jest wspaniała, a gotowanie wartościowych potraw sprawia dużą przyjemność, zdecydowanie większą niż odgrzanie gotowca na patelni.
Pisałam posta o obietnicach i mam zamiar ich dotrzymać, chcę to zrobić przede wszystkim dla siebie. Patrząc w lustro mieć mieć pełną satysfakcję i akceptację siebie.
Zaczynam od dziś prowadzić dziennik i notatnik, poprawie swoją organizację, ale o tym w kolejnym poście :)
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie mogę żyć bez....
Projekt Klary "grudzień w słowach", na początku pomyślałam nie to nie dla mnie, nie jestem zbyt dobra w interpretacji i rozmyś...
-
Witaj, Ostatnio jest bardzo modne szeroko pojęte "bycie fit, jedzenie fit," generalnie wszystko z fit. Ile z tego wszystkiego jes...
-
Wcale nie jest łatwo, patrzysz na zdjęcia dziewczyn z płaskim brzuchem ,na fit inspiracje i myślisz sobie: też chce tak wyglądać. No nies...
-
Hej. Moim zdaniem każde większe działanie i plany warto podzielić na etapy. Tak też zrobiłam ze swoim planem odchudzania i innymi postanow...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz