Dziś moje prywatne odczucia i zalety jakie dostrzegam w trakcie "cukierkowego odwyku " :)
Wiadomo nie jest łatwo odstawić nagle wszelkie kupne cukierki, ciasteczka, batony itp., ale warto próbować padniesz na kolana nie raz, ale trzeba wstać i walczyć dalej
![]() |
| źródło |
Próbowałam metod jakie wymieniała u siebie Natalia, na początku była metoda weekendowa, czyli małe co nieco tylko w weekend, a następnie totalnie zrezygnowałam, z kupna słodyczy.
Oczywiście, stosowałam domowe zamienniki -jest to super sprawa, bo możesz nauczyć się wielu nowych rzeczy, no, ale nie o tym ma być ten post :) . Ponieważ bez słodyczy minął w pełni dopiero 3 miesiąc, to krótki czas, ale dostrzegam już kilka zalet, dopiero uczę się obserwować i słuchać swojego ciała.
Zalety i pozytywy jakie dostrzegłam u siebie :
- mniej bolesne miesiączki,
- brak nagłych napadów głodu i zachcianek typu "coś bym zjadła"
- brak nagłych napadów złości i nagłych zmian nastroju (czasami były one zupełnie bez powodu)
- nie czuje się ciężko
- nie jestem non stop spuchnięta (nie licząc co miesięcznego lekkiego opuchnięcie w trakcie cyklu :) )
- wypijam więcej wody a nie gazowanych kolorowych napojów,
- lepsze samopoczucie
Pozdrawiam :) :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz