wtorek, 4 marca 2014
Moja hostoria.
Wszystko zaczęło się po ciąży...
przed ciąża byłam szczupła, ładna figura, wszystko było na swoim miejscu. W ciąży przytyłam sporo, bo prawie 20 kg, nie będę wszystkiego zwalać na geny, budowę ciała itp.Faktem jest, że nie mogłam zbyt dużo się ruszać, a o ćwiczeniach, to już w ogóle musiałam zapomnieć.
Po porodzie czułam się źle, gruba, nieatrakcyjna, powolna,ociężała, generalnie nic pozytywnego nie pojawiało się w moich myślach. Postanowiłam się ruszyć, szukałam ćwiczeń, rad, motywacji i trafiłam na bloga Natalii niebieskoszarej. Wszystko zaczęło się od Niej, to dzięki jej radą i wsparciu postanowiłam się ruszać, tu znajdziesz post na Jej temat, sądzę, że jest motywacją nie tylko dla mnie :).
Odkryłam siłę pozytywnego myślenia, bo wszystko zaczyna się w głowie.Powoli wracam do formy, choć dużo pracy przede mną wiem, że warto.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie mogę żyć bez....
Projekt Klary "grudzień w słowach", na początku pomyślałam nie to nie dla mnie, nie jestem zbyt dobra w interpretacji i rozmyś...
-
Witaj, Ostatnio jest bardzo modne szeroko pojęte "bycie fit, jedzenie fit," generalnie wszystko z fit. Ile z tego wszystkiego jes...
-
Wcale nie jest łatwo, patrzysz na zdjęcia dziewczyn z płaskim brzuchem ,na fit inspiracje i myślisz sobie: też chce tak wyglądać. No nies...
-
Hej. Moim zdaniem każde większe działanie i plany warto podzielić na etapy. Tak też zrobiłam ze swoim planem odchudzania i innymi postanow...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz